Komunikacja miejska w Budapeszcie stanie w piątek 6 czerwca na 10 minut w godz. 11.50 – 12.00. Ma to związek z konfliktem, który od lat toczy się między rządem Orbána, a stolicą kraju, rządzoną przez opozycyjnego burmistrza Gergelya Karácsonya.
Obecnie bezpośrednią przyczyną protestu jest decyzja Skarbu Państwa o nałożeniu inkasa w wysokości 10,2 mld HUF na rachunek bankowy stolicy.
Musimy odzyskać nasze pieniądze od rządu, stanąć w obronie naszego miasta i zakończyć anty-budapeszteńską politykę.
Jako pierwsze ostrzeżenie, transport publiczny w stolicy zostanie zatrzymany na kilka minut w piątek – Burmistrz Budapesztu, Gergely Karácsony
Burmistrz Budapesztu we wpisie na Fb, podkreślił, że to nie strajk, a decyzja właścicielska. Kierownictwo Budapeszteńskiego Transportu Publicznego (węg. BKK) wybrało datę, która z mniejszym prawdopodobieństwem zakłóci działalność miasta.
W spółkach miasta Budapeszt pracownicy zakładają jednak komisje strajkowe, tak więc nie można wykluczyć protestów i strajków paraliżujących ruch w stolicy Węgier.
Jako środek komunikacji niezawodnym okazać się może teraz rower.