Pierwszy raz to moje dzieci uświadomiły mi, ile wspólnego ma węgierski Balaton z polskim Zalewem Wiślanym.
Kiedy dzieci były małe i przyjeżdzałam z nimi do domu, do Braniewa, zawsze, niezależnie od pory roku jechaliśmy nad pobliski Zalew Wiślany. A to do Nowej Pasłęki, a to na Różaniec, a to do Fromborka. Moje polsko-węgierskie dzieci, zawsze wtedy mówiły, że jesteśmy nad polskim Balatonem.